Jak wygląda obrona pracy licencjackiej

0
149

Po napisaniu pracy dyplomowej przychodzi czas na egzamin przed komisją.

Wielu studentów stresuje się wtedy jak wygląda obrona pracy licencjackiej.

Nie różni się ona tak na prawdę znacząco od egzaminu ustnego prócz bardziej oficjalnej formy. Celem takiej obrony jest weryfikacja naszej wiedzy z przebiegu studiów oraz sprawdzenie tego czy to my faktycznie jesteśmy autorami przedłożonego tekstu. W tym celu komisja egzaminacyjna w skład, której wchodzi recenzent, promotor oraz przewodniczący, zada nam po jednym pytaniu. Tak jest przynajmniej zazwyczaj. To jakie pytania padną zależne jest od kierunku studiów oraz tematu pracy.

Nie rzadko można spotkać się jednak z formułą gdzie promotorzy przed egzaminem podają listę pytań. Jest to znacznie ułatwienie ponieważ mamy jasność co do tego jakiego materiału się nauczyć. Taka lista może zawierać przykładowo dwadzieścia zagadnień ogólnych oraz dwadzieścia zagadnień dotyczących naszej specjalizacji. Co do pytania o pracę licencjacką to może być na prawdę różnie, Jednak jeśli nie oszukiwaliśmy i napisaliśmy pracę samodzielnie to nie ma czego się obawiać. Pytanie z pewnością będzie tutaj dotyczyło zawartej treści lub metodologii pisania.

studia

Może również pojawić się pytanie o bibliografię, tego tutaj nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Jednak jest to część, której powinniśmy najmniej się obawiać. Nie dokładajmy sobie stresu. Przecież od rana ściska nas w gardle i denerwujemy się w tej długiej kolejce do drzwi, za którymi siedzi szanowna komisja. Drugim powodem, dla którego nie należy się zbytnio stresować jest to, że w komisji mamy przecież swojego człowieka. Jest to oczywiście nasz promotor po którym z pewnością nie należy się spodziewać ciężkiego pytania.

Chyba, że komisja przybierze formułę, w której student losuje trzy pytania z całej puli. W takiej sytuacji możemy mieć pretensje jedynie do naszego szczęścia a właściwie do jego braku. Zakładając, że jednak to szczęście mamy, obrona przebiegnie pomyślnie. Nawet jeśli, któreś pytanie nam nie przypasuje to komisja najprawdopodobniej będzie próbowała zadać pytania pomocnicze, które nakierują nas na odpowiedni tor. Na prawdę trzeba się postarać by nie obronić pracy licencjackiej.

Po naszej szansie na udzielenie odpowiedzi, komisja przynosi dziwną skrzynię, w której znajdują się tajemnicze artefakty. Następnie zapalają świece i przybierają szaty z kapturami, które zakładają na głowę. Następnie zapalają kadzidła i zaczynają mamrotać w dziwnym, nieznanym języku. W chwili gdy zobaczysz, że któryś z nich wyciąga rytualne narzędzia to czas by opuścić gabinet. Oczywiście żartowałem, tak się zdarza niezwykle rzadko. Właściwie to wcale się tak nie zdarza.

Po udzieleniu mniej lub bardziej prawidłowych odpowiedzi komisja poprosi nas o opuszczenie gabinetu w celu narady, zliczenia punktów do dyplomu oraz napisania raportu. Taki stan rzeczy może potrwać od kilku do kilkunastu minut. Zależy to od stopnia zgodności komisji. Po tym etapie czujemy już ulgę. Jednak jeszcze jest to zdenerwowanie związanie z ciekawością odnośnie naszej oceny z obrony oraz oceny na dyplomie. Kiedy usłyszymy wezwanie do gabinetu, jest to czas by wrócić z powrotem.

obrona pracy licencjackiej

Komisja w ów czas gratuluje studentowi poprawnie napisanej pracy licencjackiej oraz pomyślnej obrony. To jest właśnie chwila na uściśnięcie dłoni, wymianę uśmiechów oraz usłyszeniu werdyktu, Oczywiście podczas trwania ogłaszania musimy stać. Przewodniczący komisji w ów czas jako również urzędnik państwowy nadaje nam upragniony tytuł licencjata. W tedy właśnie wszystkie te słowa, krytyki matek, ojców. znajomych „trzeba było iść do roboty a nie robić sobie trzyletni dzień dziecka” choć na chwile przestają mieć znaczenie. Jednak nie łódź się zbyt wiele, i tak pójdziesz do roboty a dzień dziecka właśnie dobiegł końca.

Po udanej obronie być może otrzymasz dyplom jeszcze tego samego dnia. Jednak jeśli z jakichś powodów broniłeś się w wakacje ponieważ nie zdążyłeś/łaś na pierwszy termin to prawdopodobnie musisz uzbroić się w cierpliwość. Dziekanat, oraz sekretariat w okresie letnim oraz w czasie sesji pracuje w innym trybie. Nie powinno być jednak problemu z uzyskaniem dokumentu zaświadczającego o naszej obronie do czasu uzyskania dyplomu.

Z takim dokumentem możemy śmiało dopisać do naszego CV kolejny etap naszej edukacji, który od razu możemy zaświadczyć za pośrednictwem pisma. Oczywiście po samym egzaminie warto podziękować promotorowi za współpracę. Częstym gestem jest tutaj bukiet kwiatów czy coś słodkiego. Nie przesadź jednak, ma to być raczej drobnostka, miły gest, do którego nie jest tak na prawdę nikt zobowiązany.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here